Przed wyjazdem do Maroka obejrzeliśmy film Sirat i byliśmy niemal pewni, że nigdy nie postawimy stopy w marokańskiej części Afryki. Film wbił nas w fotel. Zostawił niepokój i strach przed tym, co może się tam wydarzyć. Maroko jawiło się jako kraj nieprzewidywalny, dziki, budzący respekt. Los jednak chciał inaczej. Koledzy mojego męża zaproponowali wyjazd paralotniowy…
Nepal – między bogami a ludźmi
Nosorożec wyszedł na drogę, kiedy już pogodziłam się z porażką. Nepal lubi nagradzać cierpliwych. Pierwszy oddech Katmandu Wylądować w Katmandu to trochę jak znaleźć się na innej planecie. Nie chodzi jednak tylko o krajobraz – choć i on jest zachwycający. Już podczas lądowania widać w oddali góry, a wśród nich dziesięć z czternastu najwyższych ośmiotysięczników…
Sokotra, która wchodzi pod skórę.
Basia opowiadała nam dzisiaj podczas jogi. Leżałyśmy w grocie solnej, wszystkie trochę zmęczone, wszystkie trochę gdzie indziej, a jednak razem. I Basia zaczęła snuć opowieść o Sokotrze. O tej pięknej, dziwnej wyspie na końcu świata, która podobno pachnie inaczej niż wszystko, co znamy. Właśnie z niej wróciła. I nagle widzę to wszystko jej oczami. Było…
Spotkanie z Bhaktim.(Nepal)
W Marcha nasz przewodnik zaprowadził nas do człowieka, który kiedyś był bardzo ważną osobą w miasteczku.Bhakti — tak ma na imię. Ma siedemdziesiąt pięć lat i mimo choroby Parkinsona wciąż bije od niego spokój i godność.Kiedyś pomagał wszystkim himalaistom przygotować się do ich największych wypraw. Znał ich marzenia, lęki, słabości. Wspierał ich, zanim ruszyli zdobywać…
Kakoko, Uganda-wioska, której się nie zapomina.
Po intensywnych dniach pełnych emocji, które spędziliśmy na trekkingu wśród goryli górskich, przyszedł zasłużony czas na odpoczynek nad jeziorem Bunyonyi. Spokój, krajobrazy, cisza. Ale właśnie tam wydarzyło się coś, co zapamiętałam na zawsze. Poznałam Yosię – nauczyciela z małej wioski Kakoko, leżącej nad brzegiem jeziora. Od razu dał się poznać jako ktoś niezwykle serdeczny, otwarty…
Wspomnienia z Limy. O Danielu, który łączył światy. (Peru)
Z Danielem poznaliśmy się przypadkiem, ale takich przypadków się nie zapomina. W Limie prowadził swoją kafejkę internetową, a ja w tamtym czasie coraz częściej jeździłam z grupami do Peru i Boliwii. Internet w Peru działał wtedy jak chciał, a telefon też nie zawsze. Ale Daniel i jego Ciber Internet byli jak złoty klucz do świata — do kontaktu,…
Nie latałam, ale czułam wszystko (Macedonia wyjazd paralotniowy)
Wszystko zaczęło się w Kruszewie – małym, górskim miasteczku w Macedonii. Miejscu, gdzie spotkali się ludzie połączeni jedną pasją – lataniem. Paralotniarze z różnych stron, umówieni na wyprawę marzeń. Bo Kruszewo to miejsce, gdzie niemal codziennie można wzbić się w powietrze, a warunki są tak dobre, że odbywają się tu międzynarodowe zawody. Razem z Magdą…
Między kawą a herbatą – nasza turecka podróż
Pierwsze chwile w Stambule – gwar, zapach mięty, nawoływania muezinów i uczucie, że jesteśmy w zupełnie innym świecie.I choć byliśmy trochę zmęczeni po podróży, coś w tym mieście natychmiast nas obudziło. Zwiedzanie zaczęliśmy od Błękitnego Meczetu, ale już po chwili stania w kolejce uznaliśmy, że nie mamy na to siły. Spróbowaliśmy wejść od strony wyjścia….
Uzbekistan młody kraj o starej duszy
Jak opowiedzieć o kraju, który formalnie istnieje dopiero od 1991 roku, a jednak jego ziemie pamiętają czasy, gdy w Europie nie śniło się jeszcze o wielkich miastach? To jak opowiadać o młodym aktorze, który właśnie wszedł na scenę – ale ta scena pamięta najstarsze przedstawienia świata. On jest nowy, ale deski pod jego stopami mówią…
Historia pisana falami (Mauritius)
⸻ Jeszcze trwa nasza podróż, a ja już w myślach układam opowieść o niezwykłej wyspie zwanej Mauritiusem. Zazwyczaj omijałam rajskie wyspy – turkusowa woda i biały piasek to dla mnie za mało. Mauritius? Brzmiał jak miejsce dla tych, którzy rezerwują hotel all inclusive i „zwiedzają” w ramach jednodniowych wycieczek. Ale postanowiłam sprawdzić, czy da się…
